Mutant pochylał się wciąż nad Itepu nie zwracając najmniejszej uwagi na okolicę. To dobrze. Piąty cofnął dłoń i liście znów szczelnie go zasłoniły. .

- A ile ras inteligentnych trzeba zgromadzić, aby federacja osiągnęła pożądaną wielkość?. - Nie mam pojęcia, co było w tej herbacie Ciernia, ale nie sądzę, żebym miał ochotę napić się jej jeszcze raz.. Nawiązaliśmy łączność tylko na kilka minut, ale nie mieliśmy wiele do powiedzenia.. - Myślałem, że twój ojciec był łowczym lorda Dobrodusznego. Nie wychowałaś się w jego włościach?. .