Mitch wstrzymał oddech i włożył klucz w drzwi Avery'ego. Nacisnął klamkę i wszedł do środka. Zapalił wszystkie światła i podszedł do małego stołu konferencyjnego, przy którym on i jego partner spędzili cały dzień i znaczną część nocy. Wokół krzeseł piętrzyły się stosy teczek z dokumentami. Papiery walały się po całym pokoju. .

Naukowcy ziemscy, badający historię Lunarian, przedstawiali ich jako nieuleczalnie agresywne i wojownicze istoty o zaawansowanej technice, która w nieunikniony sposób doprowadziła ich do samozagłady. Hunt i pozostali dowiedzieli się teraz, że ten obraz nie jest zgodny z rzeczywistością. W początkowym okresie lunariańskiej historii dochodziło do wojen i nienawiści - to prawda - ale podobne rzeczy stały się już rzadkością na wczesnym etapie uprzemysłowienia. Istniała głębsza przyczyna zjednoczenia się narodów Minerwy. Ich naukowcy przewidzieli pogarszanie się warunków życia w związku ze zbliżającą się epoką lodowcową i cała rasa gorączkowo przystąpiła do rozwijania nauki, która pozwoliłaby im w nadchodzących wiekach przenieść się na cieplejszą planetę. Ówcześni astronomowie wytypowali Marsa i Ziemię jako najlepsze miejsca. Stawką było przetrwanie, więc nie trwoniono zasobów na wewnętrzne konflikty. Aż do czasu.... Za polami, u stóp urwiska, które uformowało się po drugiej stronie Doliny, rwała Rzeka Pięciu Lwów: w jednym miejscu głęboka, w innych znów płytka; to rozlewając się szeroko, to znów zwężając; na całej długości wartka i usiana wystającymi ponad powierzchnię głazami. Jane przesunęła wzrokiem wzdłuż jej biegu. Nie spostrzegła ani jednej kąpiącej się czy piorącej kobiety, ani jednego dziecka pluskającego się na płyciznach, ani jednego mężczyzny przeprowadzającego brodem konie lub osły.. — Nie. Prawdę mówiąc, unikamy tego tematu, kiedy zbieramy się w szerszym gronie.. — Gdzie jest chłopiec? — spytał.. Można tego jednak dokonać. Armstrongowi i Aldrinowi udało się za pierwszym razem. (Nie ma możliwości poprawki!) Mimo jednak wszystkich szczegółowych obliczeń okazało się, że na ich drodze znalazła się cholernie wielka skała. Czysta wirtuozeria i parę litrów paliwa załatwiły im miejsce lądowania, z którego mogli odejść na własnych nogach. (Czy gdyby zabrakło im tego paliwa, rozwój podróży kosmicznych uległby opóźnieniu o jakieś pół wieku? Nie darzymy naszych pionierów należytym uznaniem).. Książę Sumienny był kotem. Ale on nie tylko związał się z tym zwierzęciem, on całkowicie przeniósł się w jego ciało. Ja sam czułem nieraz, że świadomość wilka zbyt mocno i niebezpiecznie splata się z moją, lecz nasza więź była powierzchowna w porównaniu z tą, która łączyła księcia z jego zwierzęciem..