.

— Ona umiera — powiedział spożywczy i pociągnął łyk kaffu.. Nauczony przykrym doświadczeniem sprzed trzech lat, trzymał się zdała od mieszkań strażników. Szedł zboczem w kierunku wrzosowisk i kamieniołomów. Po pięciu minutach dotarł pod osłoną przyjaznej ciemności do szczytu wzniesienia nad doliną i spojrzał w dół na więzienie. Przypominało przedpotopowe zwierzę, przycupnięte w ciemności i bezkształtne, tu i ówdzie błyskając żółtym światłem z otaczającej je gromadki małych domków.. - Chyba tak - odrzekł Hunt. - Jesteśmy prawie pewni, że to był pokój dziecinny czy coś w tym rodzaju. To by wyjaśniało zagadkę. Po prostu są to stwory fantastyczne, takie ganimedzkie komiksy... - przerwał i uśmiechnął się do siebie. - Danchekker zastanawiał się, czy nazwali któreś z nich Neptunem - podjął po chwili, a widząc zdziwione miny towarzyszy, wyjaśnił: - Nie mogli żadnego z nich nazwać psem Pluto, bo Plutona jeszcze wtedy nie było, może więc któregoś z tych dziwolągów ochrzcili mianem Neptuna.. W pierwszym laboratorium panowała ciemność. Do studiowania kompletów przezroczy fotograficznych, ułożonych na kilku stołach o szklanych blatach, badacze posługiwali się mikroskopami binokularnymi. Danchekker wybrał kilka płyt ze stosu, gestem poprosił gości, by poszli za nim, i zbliżył się do tylnej ściany pomieszczenia. Położył trzy pierwsze płyty na niskim ekranie fluoryzującym, podświetlił go i cofnął się, dołączając do oczekujących gości, którzy stali w półkolu. Ukazały się rentgenowskie zdjęcia czaszki w ujęciu z przodu i z boków. Pięć twarzy, ostro rysujących się na tle ciemności za ich plecami, skierowało się ku ekranowi w uroczystym milczeniu. Wreszcie Danchekker zrobił krok do przodu, równocześnie zwracając się ku pozostałym:. — Zgadza się.. Jestem bękartem. Pierwsze sześć lat życia spędziłem z matką w Królestwie Górskim. Niewiele pamiętam z tego okresu. Gdy skończyłem sześć lat, dziadek zabrał mnie do Księżycowego Oka i oddał pod opiekę wuja, Szczerego Przezornego. Fakt mojego istnienia był osobistą i polityczną klęską mojego ojca, który musiał zrezygnować z roszczeń do tronu i całkowicie wycofać się z życia publicznego. Początkowo oddano mnie pod opiekę Brusa, masztalerza Koziej Twierdzy. Później król Roztropny postanowił zapewnić sobie moją lojalność i uczynił mnie terminatorem swego nadwornego skrytobójcy. Po śmierci króla Roztropnego, zdradzonego przez swego najmłodszego syna, księcia Władczego, służyłem królowi Szczeremu. Wykonywałem jego rozkazy aż do dnia, w którym wszystkie swoje siły życiowe przekazał kamiennemu smokowi. W ten sposób Szczery stał się ożywionym smokiem, a Królestwo Sześciu Księstw zostało wyzwolone z rąk Zawyspiarzy, którzy przypłynęli na szkarłatnych okrętach. Król Szczery w smoczej postaci poprowadził do boju smoki Najstarszych, aby oczyściły wszystkie księstwa z najeźdźców. A ja, poraniony na ciele i duszy, zamieszkałem na odludziu i przez piętnaście lat żyłem z dala od społeczeństwa. Byłem przekonany, że nigdy już nie wrócę na dwór..