Praca niewielkiej mennicy była całkowicie uzależniona od dostaw prądu i dlatego zwrócono się do Aufschnaitera z prośbą, aby podjął się rozbudowy i ulepszenia elektrowni. Aufschnaiter zdołał przekonać odpowiednie władze, że nie na wiele się to zda i konieczne byłoby wykorzystanie wód Kyiczu, ponieważ turbina zasilana była dotychczas przez leniwe wody niewielkiej odnogi. Także i teraz obawiano się, że użycie wód świętej rzeki do takich celów wzbudzi gniew bogów i na Lhasę spadnie kara. Przekonanie rządu do tego projektu było wielką zasługą Aufschnaitera. Zezwolono mu na rozpoczęcie pomiarów i otrzymał mieszkanie poza miastem w letniej rezydencji pewnego wielmoży, aby nie musiał codziennie chodzić do odległego miejsca pracy. .

- Nie, nie! - zawołał ojciec. - Błagam, nie opuszczaj ani wiersza jedynie przez wzgląd na mnie. Twierdzę, oczywiście, że powiastka o tym, jak Parys zachował się w Sparcie, nie jest szczególnie pouczająca ani też osobliwie budująca - jak to umizgał się do Heleny głośnym wzdychaniem i rozkochanymi spojrzeniami, często przykładając usta do tegoż miejsca na brzegu pucharu, co ona. Mężczyźni i kobiety nie powinni nigdy jadać razem, z wyjątkiem rodzinnych okazji, zgodzicie się? I jak nabazgrał winem rozlanym na stole: „Kocham Helenę!”, i jak Afrodyta zaślepiła oczy Menelaosowi na to bezwstydne widowisko. Czyż taką opowieść można śpiewać w obecności młodych, wrażliwych kobiet? Nie wygląda nawet na to, by występki Parysa spotkały się z karą. Cieszył się dziesięć lat Heleną - póki nie zwiędła jej piękność, co jest nieuniknione, kiedy kobieta dobiega czterdziestki - a potem zyskał nieśmiertelną sławę zabiwszy Achillesa, największego szermierza pośród żywych; a gdy zginął w walce, został pochowany z honorami, jak bohater. Nie, nie! Myślmy rozsądnie, moi królowie i panowie. Pozwólcie, że wygłoszę swe głęboko przemyślane zdanie: Helena nigdy do Troi nie jeździła.. — Absolutnie. Ci ludzie nie mają nic wspólnego ani z FBI, ani z Departamentem Sprawiedliwości.. Dzieląc królika na dymiące kawałki, nadal wyzywająco patrzyłem na księcia. Podałem porcję lordowi Złocistemu, który przyjął ją z arystokratycznym niesmakiem, mimo, że wcześniej był wściekle głodny.. Niezwykła przyjaźń pomiędzy nimi wyrosła z konieczności i zagrożenia. Żaden z tych stanów już nie istniał. Od czasu do czasu poświęcała chwilę, by w myślach życzyć mu wszystkiego najlepszego gdziekolwiek był i miała nadzieję, że może i on od czasu do czasu robi to samo na wspomnienie o niej. Ciekawa była, czy dużo myśli poświęcił jej teoriom, ale zdecydowała, że jednak nie. W końcu cywilizacja Gromady wcale nie była o krok od opanowania jej przez szalejących Ziemian.. Od czasu do czasu podtrzymywały go na duchu odwiedziny pracowników ambasady. Oni również przyjeżdżając tu podejmowali ryzyko, ale nigdy nie przynosili żadnych konkretnych informacji na temat wysiłków podejmowanych przez rząd, aby dopomóc Paulowi i Billowi. I Bill doszedł więc do wniosku, że Departament Stanu jest bezradny.. Umysł ma czysty jak biała karta, pomyślał Probus. Gotowy do nauki. Żadnych barier, uprzedzeń, zahamowań.. Spojrzał na zegarek. Czwarta rano. Od ponad godziny było już jasno i wszelkie znaki na niebie wskazywały, że zanosi się na kolejny piękny, bezchmurny i upalny dzień. Na Kastrupie powinni być przed piątą; o tej porze panuje tam bardzo mały ruch i przy odrobinie szczęścia nikt nie zauważy ich przybycia do stolicy Danii.. Nie chciałem tego słuchać. Jeden rok złych wieści wystarczy. Dlaczego choć jeden z naszych sukcesów nic mógł okazać się trwały?.